polski english

Tajlandia

17-01-2012

Nareszcie długo oczekiwany urlop i kolejna wielka przygoda. Wybór padł na Tajlandie. Styczeń – luty to najlepszy czas na odwiedzenie tego pięknego kraju. Kiedy u nas deszczowo i zimno tam możemy rozkoszować się pełnym słońcem.

Naszą podróż rozpoczęliśmy na londyńskim lotnisku Heathrow. Ze względu na wysoki koszt biletów na loty bezpośrednie zdecydowaliśmy się na tańszą opcje z przesiadką na Sri Lance. Po wylądowaniu w Colombo dobry nastrój nieco przygasł. Okazało się że nasz lot do Bangkoku jest opóźniony o 5 godzin. Nie było by w tym nic złego , gdyby nie nasz kolejny lot z Bangkoku do Phuket  który kupowaliśmy osobno i już wiedzieliśmy ze nam przepadnie. Pobyt na lotnisku w Colombo minął nam dość szybko dzięki komputerom z dostępem do internetu który jest zupełnie za darmo. Po blisko 10 godzinach spędzonych na lotnisku  i darmowym śniadaniu zafundowanym przez linie lotnicze kontynuowaliśmy dalszą podróż. Po przybyciu do Bangkoku musieliśmy kupić nowe bilety do Phuket. Pomimo częstych połączeń pomiędzy tymi miastami kolejny wolny lot był za kilka godzin. I znowu czekanie Aaa….

 lodki_na_samotnej_skale.jpg

 

Archipelag Krabi - tajskie łodzie 

 

Podróż z Londynu do naszego hotelu w Phuket Town (do którego dotarliśmy późnym wieczorem) zajęła nam 34 godziny!

Najtańszą opcją dojazdu z lotniska do Phuket Town jest autobus, ale w naszym przypadku było już za późno i musieliśmy skorzystać ze zbiorowej taksówki (warto popytać w kilku agencjach bo ceny są zróżnicowane). 

Kolejny dzień przyniósł dużo pozytywnych wrażeń. Udaliśmy się na wycieczkę statkiem na wyspy Phi Phi. Rejs trwał około 2 godzin. Zwiedzanie obejmowało wyspę Phi Phi Leh, zatokę Maya ( gdzie kręcono film „ The Beach „ z Leonardo Di Caprio ) oraz liczne jaskinie. W cenę wycieczki wliczony był lunch na wyspie Phi Phi Don , gdzie mieliśmy też czas wolny. Można było spędzić czas na plaży lub udać się na jeden z okolicznych szczytów i podziwiać piękne widoki. Ze względu na ograniczony czas ciężko jest pogodzić obydwie przyjemności.

chatka.jpg

Tajska świątynia

Następnego dnia odwiedziliśmy kolejne wyspy archipelagu Krabi. Dużo ciekawiej i szybciej bo tym razem popłynęliśmy motorówką. Ogromne wrażenie zrobiły na nas piękne widoki. Złociste plaże i błękitna woda pozwalają całkowicie się zrelaksować i zapomnieć o życiu codziennym. Rajskiego klimatu dodają tradycyjne tajskie łodzie. Pomimo że największą popularnością cieszą się wyspy Phi Phi , to naszym zdecydowanym  faworytem jest Krabi.

Na kolejny dzień zaplanowaliśmy zwiedzanie prowincji Pha Nga. Zatoka o tej samej nazwie jest główną atrakcją regionu. Obejmuje liczne wapienne klify które wręcz wyrastają z wody. Największą  popularnością cieszy się Koh Tapu (znana jako James Bond Island) swoją sławę zawdzięcza kręconemu tu filmowi o przygodach Jamesa Bonda  „Człowiek ze złotym pistoletem” z 1974 roku. Odwiedziliśmy też wyspę zamieszkałą prze wodnych cyganów, oraz pływaliśmy kajakami  w skalnych jaskiniach. 

swiatynia_malp.jpg

Świątynia małp

Na ostatnią wycieczke z Phuket Town udaliśmy się do oddalonego o 110 km parku Narodowego Khao Sok. Po drodze zatrzymaliśmy się na zwiedzanie świątyni Suwankuha ( jaskini małp). Na tej wycieczce zaplanowany był spływ rzeką Khao Sok oraz 90 minutowy terking na słoniach po dżungli.

Po powrocie do hotelu mieliśmy niewiele czasu na szybki prysznic i zrobienie prania. Z trudem udało nam się zdążyć na ostatni autobus do Bangkoku .

Więcej zdjęć znajdziecie w galerii 

Cdn…

Ciekawe wydarzenia

Sonda

Obawiasz się wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej?
 Tak
 Nie
 Nie mam zdania

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje, wybierz interesujące Cię kategorie i podaj swój adres e-mail.